
Na liście życzeń trenera klubu amerykańskiej ligi soccera LA Galaxy znalazł się środkowy obrońca katalońskiej drużyny Rafael Marquez. Meksykanin miałby zastąpić… Davida Beckhama noszącego się z zamiarem odejścia.
Transakcja miałaby zostać przeprowadzona dopiero w przyszłym roku, kiedy to rusza kolejny sezon w amerykańskiej lidze. W Barcelonie jest sporo kandydatów do gry w środku obrony i właśnie dlatego, jak sądzi trener LA Galaxy, negocjacje mają zakończyć się powodzeniem.
Meksykanin spełnia pokładane w nim nadzieje grając jako środkowy obrońca czy defensywny pomocnik. Mimo to utracone w wyniku kontuzji miejsce w wyjściowej jedenastce będzie musiał sobie wywalczyć. Obecnie parę defensorów tworzą Carles Puyol i Gerard Pique, a w obwodzie pozostaje pozyskany nie dawno Dmytro Czyhrynski.
Swoją drogę, intrygować może pomysł na grę trener klubu z Los Angeles. Rafa Marquez na pozycji Davida Beckhama? Czyżby Meksykanin w ostatnich latach swojej kariery ponownie zostanie przechrzczony?
Tagi:
FC Barcelona,
marquez,
piłka nożna,
Transfery